Mentzen: Ta ustawa powinna mieć do pięciu stron
Sławomir Mentzen gościł w piątek w programie "Graffiti" na antenie Polsat News. Jeden z liderów Konfederacji przypomniał to, co mówił wcześniej na swoim kanale YouTube o aferze Zondacrypto i rynku kryptoaktywów. Jak tłumaczył, rozmaite media i politycy przerzucają się teraz odpowiedzialnością za aferę, podczas gdy współpracując z Zondą nie wiedziały, że mają do czynienia z oszustem i piramidą finansową.
Mentzen: Rządowa ustawa o kryptowalutach jest zła
Mentzen zwrócił uwagę, że przedłożony przez rząd projekt ustawy w zakresie regulacji rynku kryptoaktywów nie obejmie przecież giełd zarejestrowanych poza granicami Polski, takich jak Zondacrypto. Zdaniem posła przepisy ustawy, gdyby została przyjęta, uderzałyby w potencjalny rynek krajowy.
– Ta ustawa jest zła od samego początku. Ten rynek jest uregulowany na mocy unijnego rozporządzenia MiCA. Ustawa jedynie ma wybrać instytucje nadzorujące, ustalić wysokość opłat oraz kar. To powinno zająć jakieś trzy, cztery, pięć stron A4. I tak to wygląda we wszystkich innych państwach – podkreślił Mentzen.
Tymczasem w rządowym projekcie – kontynuował – jest około 100 stron zawierających obwarowania i dodatkowe limity, które "sprawią, że w Polsce nie będzie polskich giełd kryptowalut i na polskim rynku będą zarabiać tylko podmioty zagraniczne, takie jak Zonda.
Lider Konfederacji: Rozmaite podmioty współpracowały z Zondacrypto
Mentzen został również poproszony o odniesienie się do wypowiedzi prokuratora generalnego Waldemara Żurka, który powiedział, że Konfederacja powinna wytłumaczyć się ze swoich związków z Zondacrypto. Minister wskazał w tym kontekście na fundację Dobry Rząd współtworzonej przez posła Przemysława Wiplera.
Mentzen przypomniał, że fundacja Przemysława Wiplera nie była jedynym podmiotem, który współpracował z Zondacrypto. Zwrócił uwagę, że był wśród nich liczne media i inne organizacje, które nie wiedziały o zagrożeniu.
Mentzen potwierdził, że rzeczywiście na konto fundacji trafiły pieniądze z jakiejś spółki powiązanej z Zonda. – Drugi fakt jest taki, że Przemysław Wipler miał zerowy wpływ zarówno na moje nastawienie do kryptowalut, jak i nasze poprawki i cały ten proces legislacyjny w Konfederacji. W ogóle go przy tym nie było – zwrócił uwagę.
Jak dodał, osobiście nigdy nie widział szefa Zondacrypto Przemysława Wiplera i nie miał żadnych związków z prowadzonymi przez niego podmiotami.